Co dzień sobie uświadamiam że my, ludzie, co chwile rozdzieramy granice która nas odgradza od maszyn, zaślepieni swoimi ambicjami dążymy do celów które nie dadzą nam szczęścia, lecz smutek i łzy. Te słowa mogą się wydawać absurdem, ale posiadając majątek zatracamy nasze serca. Nie rozumiem chorego systemu wyzysku który nami rządzi. Niby mamy ustalone godziny pracy, ale często tyramy w czasie wolnym od szkoły lub pracy. A gdzie czas na wolność? Proszę, rozluźnijcie się na chwile, spotkajmy się ze znajomymi. Nie dajmy się zdominować chorym złudzeniom, że to dla naszego dobra...
Przeczesując włosy w noc deszczową
słyszę płacz zagubionych dusz
ciała wystukują melodie robotyczną
gdzie czas na śmiech?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz