niedziela, 22 marca 2015

Zanurzać się w kłamstawch...

Dziś aż rozpiera mnie wena (mój luby ma zamiar mnie udusić).
Ostatnio poznałam osobę która ma złe podejście do życia, sądzi że kłamstwami osiągnie swój cel. Uważam tak, ponieważ w ten sposób rozbija się przyjaźnie, znajomości, to mnie przeraża. Sama nie jestem aniołem, rozumiem to. Ale kłamać we wszystkim?
To co się psuje teraz, giną wartości, bezpowrotnie. Bo czy kłamstwem nie jest picie piwa by zadowolić towarzystwo? Albo wyklinać wszystko i wszystkich, a potem bez cienia wstydu mówić Kocham? Najprościej jest okłamać samego siebie. Gdy będziesz pił wmawiając sobie że tego chcesz, to tego zechcesz...
Nie chce być otoczona takimi osobami...
Nie chce taka być...

Miłość...

Wiem, dawno mnie tu nie było, ostatnio troche się rozleniwiłam, chce to zmienić.
Dzisiaj naszły mnie rozmyślania o miłości, co ostatnio ona zmieniła we mnie, w moim życiu. Przez ostatni rok dużo się działo, nie powiem że wydoroślałam. Ale całkowicie zmieniłam moje postępowanie. Gdy ide do sklepu, kupuje podwójnie, gdy robie jedzenie, robie dwie porcje, gdy czuje, czuje dla kogoś. Każdą swoją myśl poświęcam mojemu Lubemu. Zmieniłam się znacznie, stałam się wrażliwsza, milsza, ambitniejsza, mniej agresywna. To wszystko dla Niego. Żyje, czuje, Kocham tylko dla niego...
Dziękuje Ci...

sobota, 7 marca 2015

Stare dzieje...

Witam w ten deszczowy dzień. Powiem szczerze że jest on beznadziejnie szary i ponury. Już się pożarłam z moim lubym, o to że nie lubie żółtych tulipanów. Wiem że przesadzam, ale te tulipany źle mi się kojarzą. To długa historia, brak w niej dramatycznych zwrotów akcji, ładnych kobiet, strojów kąpielowych, czy też motorówek. Tak się ten obraz maluje.
Ostatnimi czasy dni płyną spokojnie, lubie to. Mam nadzieje że ten spokój utrzyma się przez bardzo długi czas. 
W miłości i radości moja nadzieja...
A wasza, gdzie jest?