Dziś się dobrałam do zespołu ONA. Świetnie się czuje. Uwielbiam ten zespół, czasem ryk wokalistki potrafi podnieść na duchu, to piękne...
Zespół ten pokazał mi przyjaciel (tak samo jak bloggera). Dzięki niemu odkryłam radość z pisania swoich myśli i dzielenia się nimi. Też wdzięczna mu jestem za to że zawsze ma chwile by pogadać, pośmiać się lub pocieszyć. Serio, złoty chłopak. Nie wiem czemu mi się zebrało na sentymentalizm ale czasem dobrze jest komuś podziękować, więc ja dziś dziękuje Patrykowi. Dobrze jest mieć takiego kogoś blisko.
A teraz tylko czekać aż zacznę dziękować reszcie (o zgrozo). Więc radze nie patrzeć na następne notki :)
Cześć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz