niedziela, 11 stycznia 2015

Tak bardzo chce podziękować

Witajcie, przed chwilą chciałam sobie pośpiewać, ale gdy usłyszałam samą siebie to aż mi się włos zjeżył, ehhh. Szkoda, chciałam być metalową wokalistką. Mówi się trudno, jeszcze popróbuje. Jak się uda to się podziele efektami. Teraz żywię do mojego chłopaka więcej wdzięczności niż zazwyczaj, cierpliwie znosił moje jęki, niczym rodzącego szympansa z czerwonym, łysym tyłkiem. Tego się nie da nazwać śpiewem, szybciej łkaniem narodów. I się okazuje że jestem beztalenciem. Ale chce się nauczyć. Więc drżyjcie moi bliscy...
Ciąg dalszy podziękowań, Teraz Ty Skarbie. Dziękuje mojemu chłopakowi, Rafałowi, za dzielne znoszenie humorków, łez, wycia w akcie pseudo śpiewu. Za to że trwa przy mnie, nawet gdy jestem nieznośna, bo boli mnie coś. Jestem szczęściarą, że go mam, i mnie toleruje taką jaką jestem. Że Kocha swoją małą, pulchną romantyczkę. Ja też Cie Kocham...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz