Dzisiaj postanowiłam być dobrą osobą i oddałam 450ml krwi. Emocjonalnie czuje się cudownie, mam nadzieje że komuś moja krew pomoże. Ale fizycznie nie jest tak dobrze. Uparłam się żeby iść na lekcje, i na jednej zasłabłam. Tak źle się jeszcze nie czułam. Ale mimo wszystko, jestem z siebie dumna. Szkoda że to mój ostatni raz :(
Teraz poruszmy kwestie moralne. Chcąc być dobrą osobą, znowu słyszę krzyk.O co chodzi?
Niemal że każdy ma mnie za osobę fałszywą. Nie rozumieją że nie każdy musi być taki jak oni. Lubie się uśmiechać i dawać pomoc. A otoczenie ma z tym problem. Czy tylko moim zdaniem to niesprawiedliwe? Teraz chce tylko powiedzieć jedno...
...Liri to wolność, a wolność to ja!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz