wtorek, 30 grudnia 2014

Bijąc się z myślami...

Wieeem, mówiłam że nie wrócę przed końcem roku, ale odczuwam potrzebę aby coś napisać. Myślę i to intensywnie, o tym o czym nie chce myśleć, szkoda że nie mogę wyprzeć się mojej natury. To przygnębiające. Czemu nie umiem pomóc wszystkim osóbom, być wsparciem i pociechą każdej strapionej duszy? Chciałabym pomóc, podbiec, przytulić i powiedzieć że wszystko będzie dobrze, było by dobrze. Ale ludzie tego nie chcą. Czemu zawsze odrzucamy tego czego potrzebujemy najbardziej? Nie wiem. A teraz uśmiech. Bo zawsze lepiej jest śmiać się niż płakać, to właśnie dziś chce przekazać, szczęśliwego nowego roku ;)

milczeć przed światem, czując ból lub też gniew
milczeć przed sobą myśląc krzyczeć się chce
dusić w sobie dzikiej rozpaczy gniew
niech tylko dusza wie

niech teraz powie serce, czego pragnie
otwierając się na świat, na smutek i ból
wolności tej strapiony umysł łaknie
zanim myśli się zrobi cały rój

więc chce otworzyć się na skargi, żale
z mężną piersią kroczyć przez istoty rozszalałe
czy zawsze ból to musi być płacz?
ja się uśmiecham go oddalając



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz