Cześć, mam teraz zachciankę na hejt, a co zhejtuję? Igrzyska śmierci, najbardziej brutalna i pojebana książka. Sam tytuł mnie odrzucił...
O czym opowiada owy twór psychopatycznej wyobraźni? Naturalnie o przemocy, bólu i śmierci. Niby ta książka opowiada o brutalnej i bezdusznej wojnie, ale błagam, od czego mamy filmy wojenne i świadectwa ludzi którym przyszło w wojnie uczestniczyć. To boli, a najbardziej boli mnie fakt że ludzie nie dostrzegają tragedii która jest umieszczona w realiach książki. Zabijanie się wzajemne, dla rozrywki i zabawy. Czemu Ci ludzie nie powiedzieli nie? Prawdopodobnie powiecie że wtedy sami by zostali zabici, ale co z tego? Odeszli by z czystymi sercami...
A trzecia część była szczytem braku serca, otoczyć się murem z dzieci...
Czemu nie potrafimy powiedzieć nie dla przemocy w filmach? Nie widzimy że tragedie dzieją się codziennie pod naszymi nosami, dochodzi do przemocy, znęcania się, bicia i płaczu. Czemu nie przeciwstawiamy się temu , nie reagujemy? Bo chorujemy na znieczulice...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz