czwartek, 5 lutego 2015

Księga I

Wiele lat temu, jeszcze przed czasu biegiem
gdy miałam tamtą siłę, wciąż te natchnienie
nie kłaniałam się ludziom starszym wiekiem 
gdy pływałam morzem po tamtym śnie

Pamięta wciąż tamten pałac złocący 
skąpany w liściach, pełen dusz i zjaw 
i wzrok mojego ojca, ogniem płonący 
tam nikt nie zaznał żadnych łask

Jeszcze pamiętam, gdy byłam mała
mojej mamy głos, lekki niczym wiatr
zawsze z jej uśmiechu byłam rada
jednak ojciec inaczej chciał

Z łzami w oczach wspominam tamte dni
gdy ojciec zakończył życie najdroższej mi osoby
zakończył się wtem, smutny taniec motyli
już nigdy nie odnajdę osłody

Gdy złe słowa niszczą mnie i najbliższych
gdy łzy płyną ciurkiem po policzkach młodych
gdy nie widzi się radości wyższych
córka nierządnicy...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że moje wypociny się spodobają...
Liri

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz